wtorek, 31 stycznia 2012

Brrrr, jak zimno.

Ale zimno, -15 stopni było dzisiaj rano. Wczoraj zresztą podobnie... I na razie tak ma pozostać. Nie powiem, żebym się cieszyła, ale dobrze że chociaż śniegu nie ma.

Zainspirowana blogiem pewnej uzdolnionej młodej dziewczyny znalazłam sobie hobby - figurki z masy solnej :) Przedwczoraj robiłyśmy z Julą aniołki, wczoraj je malowałyśmy. Dzisiaj muszę kupić lakier, żeby je zabezpieczyć przed wilgocią. Jestem pod wrażeniem swoich i Julcinych umiejętności :) Fotki robione wieczorem, więc jakość słaba:
Julkowy Anioł:

Mój Anioł Walentynkowy:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz