wtorek, 28 września 2010

Brr, zimnica :(

I to mało, że zimno, to jeszcze mokro. Leje od dwóch dni i końca nie widać :(
W pracy marznę, kaloryfery letnie... Dzisiaj siedzę w dwóch golfach i szaliku:) A to przecież jeszcze nie zima: D

piątek, 24 września 2010

Park.



Więcej na Kropeczkowym blogu ;)

Zaległości.

Zeszły tydzień minął mi bardzo szybko, ale i bardzo męcząco... Koleżanka z pracy miała tydzień urlopu i musiałam ją zastąpić. Tym samym miałam na głowie wszystkie kontenery i problemy z nimi związane - a jak na złość nie było chyba dnia, żeby coś się z nimi nie działo. Wracałam okropnie zmęczona i myślałam już tylko o spaniu. No ale przetrwałam:)
Ten tydzień też minął szybko, choć spokojnie:) We wtorek z Julą na basen (świetnie sobie radzi nasz mały Wodnik:)), w środę na zakupach po materiał na zasłony do sypialni, wczoraj byłam na pazurach - znowu w nowym miejscu, i kończyłam szycie zasłon - efekt jak dla mnie jest bardzo fajny:) Jeszcze brakuje paru drobiazgów i sypialnia będzie naprawdę elegancka.
No i tak czas płynie... Wczoraj i dzisiaj pogoda piękna - słonecznie, ciepło, pięknie i kolorowo. Niestety od niedzieli już ma chłodno i deszczowo:( Jutro Jula jedzie na noc do kuzynki Emilki, a my z G jedziemy na urodziny do koleżanki. W niedzielę mamy imieniny taty i festyn na torze Rakietowa, ale jak pogoda będzie kiepska to z festynu chyba nici...

poniedziałek, 6 września 2010

Targi mieszkaniowe.

W sobotę bylismy na targach mieszkaniowych - nie powiem, mamy o czym myśleć :) Najgorzej podjąć decyzję, ale mam nadzieję, że wreszcie na ten krok się zdecydujemy. Tym bardziej, że możliwości są warte rozpatrzenia:)

Jesień...

Nic dodać nic ująć... Zaczęła się już w ostatnich dniach sierpnia - nie wiem co się dzieje z klimatem, ale  roku na rok jest coraz gorzej. Długa zima, krótkie lato, a okresów przejściowych nie ma prawie wcale. Jest chłodno, a nocami nawet zimno - od kilku dni w nocy są już ciepłe kaloryfery. Wyciągnęłam już z szafy cieplejsze rzeczy, a typowo letnie, na ramiączkach, mam zamiar lada dzień pochować. Chcę lata:(