Spadek jednak muszę załatwić przez sąd. Tydzień temu wysłałam dokumenty, nie mam pojęcia ile to czasu potrwa. Przy okazji musiałam więc powiedzieć mamie o testamencie, porozmawiałyśmy nieco, wyjaśniły sobie różne sprawy, wylały żale... Szkoda, że do takiej rozmowy było trzeba aż śmierci dziadka:(((
Póki co jeżdżę dziadka mazdą. Świetna jest, choć duża. Ale komfort jazdy - bezcenny:) Szkoda, że jest taka droga w utrzymaniu, bo z chęcią bym ją sobie zostawiła. Bardzo fajnie mi się nią jeździ, ładna jest. I mam do niej sentyment... Że dziadek się z niej tak cieszył, że nią jeździł... Ciężko mi będzie się z nią rozstać...
Z ważnych rzeczy - odstawiłam pigułki... :)
1 rok temu


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz