niedziela, 23 maja 2010

Weekend we dwoje.

Bardzo mi go brakowało, już tak dawno nie mieliśmy z Grzesiem czasu tylko dla siebie. W małżeństwie, w związku dwojga ludzi, czas taki tylko dla siebie, na rozmowy, na trzymanie się za ręce, na spacer bez pośpiechu jest ogromnie ważny. A gdy pojawia się dziecko, często go brakuje :(  Najważniejsze że się udało - dziecko szczęśliwe szalało u pradziadków, a my mogliśmy znowu pobyć ze sobą :) Były lody i kawa na Rynku, spacer w okolicach uniwersytetu, obiad z winem w restauracji:) To był naprawdę świetny weekend i już nie mogę się doczekać następnego:)

PS
Jutro mam wolne!!!! Po przeprowadzce w pracy od tygodnia miałam Dzień Świstaka - na nic nie miałam czasu, ciągle coś miałam zrobić, przynieść, załatwić. Musiałam wziąć choć ten jeden dzień ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz