czwartek, 29 marca 2012

Żeby wszystko było dobrze...

Jutro rano będę robiła drugi test... Strasznie się boję, że te dwie kreski się nie pojawią wyraźne... Że znowu będę musiała robić betę i czekać w stresie do poniedziałku na wynik... Źle spałam, poddenerwowana jestem :( Tak bym chciała, żeby Maleństwo już z nami zostało, żeby wszystko było dobrze. Myślę, że skoro zdarzył się taki niemożliwy cud, to widocznie ma z nami być, prawda?...
Piersi bolą mnie niemiłosiernie - wczoraj wieczorem kąpałam się w staniku, bo jak go ściągam to ból jest okropny.
Byle do jutra...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz