Rejs trwał ok pół godziny - przepływaliśmy pod mostem Skradin:
A w samym parku zapierają dech w piersi wodospady, tworzące wyjątkowo urokliwe i magiczne miejsce:
Jula z koleżanką Oliwką:
Wiosna, duszący zapach bzu, ukochany mężczyzna u boku i moja Kropeczka - cały mój świat... Czegóż chcieć więcej?...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz